Lilla Grabowska Kaleta – WIERSZE

Autor: 
Lilla Grabowska-Kaleta

xxx"
W szczelinie czasu
niewypowiedziane
słowa
niespełniona
miłość
niezrealizowane
….
Tląca miłość
łkająca tęsknota
rodzące marzenia
*
„Życie”
Dobro
nie jest tożsamo
z prawdą
*
Twarz starości”
Przychodzi zabiera marzenia
w sercu młodość
duch nadal biegnie
Wędrujemy szlakami
nigdy niegotowi
W oczach refleksje
buntu już brak
gniew nic nie zmieni
Ciało poddaje słabościom
przychodzi cicho
z ziołową herbatą...
*
„Luksus”
Wszechstronna Niezależność
od rodzin mężczyzn
warunkiem niezbędnym
dla godności kobiety
Niezależność wyjściem
z klatki na wolność
Jestem kompletna
choć przydałby
ktoś do pary
*
Światłocień słów”
Farby spotykają słowa
świat emocji zamykam
w obrazach wierszach
Malowanie podróżą
w odkrywanie tajemnic
nieoczywistości
Niczym ulotność snu
romantyczny świat...
Brak ciemnych myśli
na brzegu milczenie
Słońce paletą barw
płonie
Pędzel zatrzymał
chwilę
Naturę
*
„Przyjaźń”
Pierwszy daje
coś od siebie
empatię
pomoc
odwzajemnienie
*
„Trudy dnia”
Usiądź odpocznij
życie to nie wyścig
czas wypoczynku
najcenniejszym
darem dla innych
*
„Komputery”
Kopalnia wiedzy
wątpliwej również

„Fast fudem”
dla mózgów
Nie zwalnia od myślenia
*
„Fata Morgana”
Coś świeci
chwiejnie błyska
Gwiazdy
Komety

To Twoje oczy
niepewne
*
„Nie udowadniam”
Siła spokojem
znam dotyk ran cierpienia
uczę żyć cisza po burzach
Niczym Sfinks
wstaję
Siła to nie krzyk
łzy perłami zmian
Jestestwa bez strachu
płonie śpiewa ogień
wzmacnia uzdrawia
Zrodzona w przedświcie
z niego Moja moc
Nie gonię przeszłości
uczę ufam przyszłości
blizny mapą do spokoju
Życie ma sens
Ziemia ukorzenia Mnie
pieśni prastare koją
Jestem genetycznie niezłomna
*
„Jestem”
Ostrożna strachem
buntowniczką gniewem

tęsknotą smutkiem
Miłością szczęścia
zakłopotaniem wstydzę
Każdego dnia
żyję wiarą
bogactwem mądrości
Uwierzę widząc
folklorystka z ogromną
wyobraźnią
Pielęgnującą folklor
widząca jestestwem
czująca emocjami
słysząca Jestestwem
Zwątpienie podważeniem
fundamentów życia
metafizyka
ktoś poda dłoń
Sny znikają na jawie
a
koszmary rozkwitają
*
„Zamiast”
Znaków literopodobnych
słów
Noc zmęczona pełna
mroków bez blasku Luny
odchodzi w przedświcie
brzasku
Odsłania nieśpiesznie
nowy dzień
w krzywym świetle
Zapachy ziemi
chłód poranka
kamieni...
*
„Stajenka”
Boże Narodzenie
łączy stajenka licha
stół z białym obrusem
sercem prawdy zrozum
serce świąteczne
otwórz
podlecz je kolędą
*
„Dziecię wzgardzone przez ludzi”
Największy z Ludzi
urodzony w aż tak skromnym
miejscu
Święte Imię Jego
Kadzidło
kapłanowi nad kapłanami
Mirra
na cześć Jego Ofiary
Złoto
Królewska godność władzy
*
„Słońce wschodzi”
Człowiek nawet najmniejszej
wiary wie
Słońce wschodzi
Jezus Najprawdziwsze
Światło Światłości
naturalnym światłem
słońcem
rozświetlającym
mroki
*
„Śpiewam dla Ciebie”
Zamieszkaj pośrodku
Moich burz
Mój dom niech będzie
Betlejem
By w drugim człowieku
odnaleźć dom
Śpiewam pełna nadziei
mimo braku słów
niewyspanych nocy
wokół tyle zła
Dajesz miłość
na tym łez padole
Nie mam
złota mirry kadzidła
kładę przed Tobą
serce
zamieszkaj w Nim
w moim kraju mieście
domu sercu
gdzie nadal jestem sama
*
„Pokój w sercach”
Zmęczony zraniony świat
płacze ziemia
tyle wojen cierpień łez
Rodzisz w lękach bólach gniewie
Niesiesz nadzieję
uleczysz zło rany
z nadzieją śpiewam
pełnym głosem
Niech rodzi w nas MIŁOŚĆ
*
„Cicha Noc”
Rodzisz
w rozświetlonym świecie
obolałym przebodźcowanym
miliony spraw odbierających
świat
Zamieszkaj w moich
najgłębszych ranach
niewypowiedzianych słowach
zagubionych drogach
*
„Nadejdź wschodzie”
Noc oznaka zmęczenia
trudami lękami o...
samotność
zagubienie w przebodźcowanym
świecie
Tkwimy w cieniu nadziei
wyjścia do światła
Przedświt
najzimniejszą porą dnia
najciemniejszą
najcichszą
w bezruchu
*
„Nowy 2026 Rok”
Zatrzymaj
stare mija
Nowe zaczyna
wystarczy nadszedłeś
bez presji oddychaj
żyj
*
Do Siego Roku w zdrowiu szczęściu
Lilla Grabowska Kaleta

Wydania: