Lubimy trójdzielność dzieł. Odkrywanie tego, jak stopniowo, część po części, rozwijają się ich przesłania i znaczenia. Szczególnie wtedy, kiedy każdy pojedynczy element jest niezastąpiony i układa się z pozostałymi w wyrazistą, spójną całość. Tomasz Witkowski elegancko i twórczo korzysta z naszych oczekiwań i przyzwyczajeń co do tryptyku i buduje fabułę, która bez nadmiernego pośpiechu pozwala zarówno na udział w wydarzeniach, jak i na głębszą refleksję nad losami i wyborami bohaterów.