Wiersze – Lilla Grabowska-Kaleta
„Sanatorium”
Powróciłam do Ciechocinka
szukam zagubionych wspomnień
pośród ulic parków zabytków
*
„Ciechocinek artystów”
Zorganizowane imprezy kulturalne
koncerty
wernisaże
Dostarczają radości
dla oka ucha empatii
Rozczulają duszę
*
„Deptak Ciechocinka”
Chodnik przedzielony kwietnymi
klombami rozsławiony przez
Rinn z Czyżewskim
nucił mój dziadek tato. Ja
...na Deptaku w Ciechocinku
*
„Ciechocińskie szachy”
Bawimy w życie
zbijając pionki figury
Kwitnie Natura
przewiewa piaski
Tak zostanie po
ostateczność
z mnogością ubezpieczeń
na życie...
*
„Królewski ptak”
Orzeł piastowski znak Naszej Ojczyzny
w chwilach zwątpienia dodawał
męstwa trzepocząc
na sztandarach
Dzisiaj jesteśmy WOLNYMI Polakami
*
„Zamieszkaj w Ciechocinku...”
Sanatoryjny pokój
mieszkaniem
Słucham koncertów Cygańskich pod
gwiazdami
Miast natury...
zdrowy sen przy tężniach
radosny każdy dzień
To doradzą
Tego pogładzą
innego pocieszą
Lilla Grabowska-Kaleta






